Szkoda, że finał był tak jednostronny, ale nie winię za to Szwedów. Po prostu gracze spod znaku klonowego liścia zagrali fantastyczne spotkanie i udowodnili, że są w tej grze najlepsi. W końcu to ich sport narodowy, o czym świadczy to o czym dziś mówił Pełka. Z 33 mln mieszkańców Kanady, finał z Vancouver oglądało...27 mln! Tak więc finał i mecz o trzecie miejsce bez większej historii.
Co do całych igrzysk to podsumować mi się specjalnie nie chce, ale pod względem medali dla Polski były najlepsze w historii, co jednak każdy wie. Wątpię jednak, żeby wpłynęło to jakkolwiek na infrastrukturę sportową, a entuzjazm mediów i zwłaszcza polityków szybko opadnie. Nie mówiąc o ludziach, którzy teraz w internecie apelują i żądają toru, a miesiąc nie wiedzieli kto to jest Bródka.


