Potwierdzam. Słupki doprowadzały mnie już do szału. Trzy w pierwszym meczu i jeden w drugim a do tego wspomniane wybicie piłki z linii. Ten samobój na 2:3 z drugiego meczu to wyglądał jak sabotaż albo danie mi nadziei na choćby remis.Tomusmc pisze:BVB 6:2 Man City
Man City 3:4 BVB
Pierwszy mecz pod kontrolą mimo słupków emdzeja i wybicia piłki z linii dałem radę, ale w drugim wygrywając 3:0 dałem sobie strzelić bramkę, a później Weidenfeller sam sobie wepchnął piłkę na 2:3 i było nerwowoostatecznie się udało, ale było ciężko. Bardzo fajne mecze, dzięki emdżej i powodzenia!
P.S. Prokuratura we Wrocławiu powinna się zająć ddemonem. Z przyczyn technicznych zagraliśmy dopiero jeden mecz, a już miał trzy karne!


