PSG - BVB 7:1
Po pierwszym meczu miałem ochotę wyłączyć konsolę...Masakra sytuacji po równo,a nic nie chciało wpaść...W drugim natomiast po I połowie przy stanie 2:1 musiałem podłączyć pad i jakby nowe siły,skuteczność wróciła tym samym całkowite zasłużone zwycięstwo...Dzięki za meczyki



