Anglia - Hiszpania 4:3
W pierwszym meczu wychodziło mi dosłownie wszystko,do przerwy 0-6,a przeciwnik oddał swój pierwszy strzał w 58 minucie..Świetna gra w obronie,ale mimo wszystko geniusz Iniesty w polu karnym i tym samym bramka honorowa...W drugim meczu niesamowita nieskuteczność z mojej strony,genialne interwencje Ikera,ale obrońcy Hiszpanii zdecydowanie się gubili swoich czynach i udało się w końcu strzelić bramkę..Od tego momentu grało się łatwiej,padały kolejne,lecz moja gra w obronie kulała i tym Hiszpania szybko dochodziła na bramkę kontaktową.Ostatecznie udało się wygrać...
Dzięki za meczyki



