City - PSG 2:3
Pierwszy mecz raczej bez historii. Jakbym nie obronił karnego byłoby jeszcze gorzej. W drugim powalczyłem, a nawet byłem blisko remisu po strzale w słupek przy stanie 2:3. Ale jak spojrzałem na statystyki strzałów (6:13) to na remis nie zasłużyłem. Nie wiem kim musiałbym grać żeby zdobywać punkty. Chyba Arsenalem w składzie z mojego trybu kariery bo tam się prawdziwy dream team udało zebrać.


