Moim zdaniem Polska jako zagrożenie się nie liczy. Według nich jeśli odpowiednio zastraszą mocarstwa, sparaliżują ich działanie i wycofają się z tych operacji na Blisim Wschodzie. A Polska? Zrobi jak lepsi koledzy.Bogi pisze:Ja też jestem pewien, że będzie atak na Polskę.
I wcale nie chce być złym prorokiem, ale zauważcie, że już wszystkim najważniejszym krajom w tej wojnie się dostało, a Polakom nic.Żołnierze giną, raczej z wypadków niż z zamachów.A może, Cimoszewicz podpisał z islamistami jakiś traktat pokojowy ?
Poza tym co lepiej brzmi, atak na Londyn, zniszczenie WTC, czy wybuch na Okęciu albo na ulicy Marszałkowskiej? W czasach kiedy tyle osób nie wie gdzie jest Polska, atak w celach strategicznych (nie podejmujemy żadnych waznych decyzji), czy propagandowych (czym tu się chwalić?) jest bezsensowny, bo żeby w świecie się tym przejeli, musieliby coś rządowego wysadzić. Albo amerykańską ambasadę, bo ta jest dla Amerykanów tak samo ważna jak nasz Sejm
Aha i cały świat ma znajomych, bliskich w Londynie, Madrycie czy Nowy Jork. Każdego sytuacja w tych miastach w jakiś sposób dotyczy. Nawet dzisiaj jak otwieram gazetę, to widzę "Krakowskie echa londyńskiej tragedii". A kogo obchodzi co się dzieje w Polsce? Chyba kilku Ukraińców, których członkowie rodziny przyjeżdzają tu dorabiać. To oczywiście najbrutalniejszy przykład, ale chyba najbardziej obrazowy.
Jak może wyglądać atak terrorytyczny w Polsce.?Przecież to abstrakcja. Podczepią bomby do wszystkich krakowskich dorożek? Zatrują obwarzanki?



