Najbardziej zadziwiło mnie to, że zrobił to gość, który pojawia się w WWE trzy miesiące w roku. W sobotę na ceremonii Hall of Fame Austin mówił, że zdarzy się coś bardzo ważnego. Kto by mógł wtedy przypuszczać, że chodzi o break streaku Undertakera?! Za rok zapewne walka ze Stingiem i zwycięstwemzakończy karierę. Mówiło się, że już wczoraj mieli na WMce ogłosić tę walkę, ale chyba zrobią to dopiero dziś na RAW.MazurXIII pisze:WM-kę oglądałem na żywo, a przerwanie streaku Undertakara (21-1) to największy szok w tym biznesie od 10-15 lat...
Ogólnie zawiodłem się podbudowaniem całego feudu Taker-Lesnar. Wczoraj jak na ring wchodził ten drugi, to pomyślałem sobie, że zaraz kolejna ofiara zostanie "pożarta". Chwila gdy Brock go przypiął mówi sama za siebie. Ta cisza...



