Tour De France

Awatar użytkownika
revan
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 163
Rejestracja: 22 mar 2005, 23:33
Reputacja: 0

Post autor: revan » 09 lip 2005, 0:58

Bogi--> trochę się pomyliłeś, te ponad 2600 m będzie na etapie 11 czyli we środę. Dokładnie jest to przełęcz Col du Galibier 2645 m, która praktycznie na trasie TdF pojawia się co roku, więc siłą rzeczy rok rocznie jest dachem Wielkiej Pętli. Z tego co mi wiadomo to kiedyś kolarze wjeżdżali na Col de l'Izeron, które podobno sroży się na wysokość przeszło 2700 m n.p.m
Ale we wtorek też będą wysoko, bo także ponad 2000.
W zeszłym roku redaktor Wyrzykowski z Eurosportu wspominał, że w ogóle najwyższym szczytem "zaliczonym" przez kolarzy Tour de France była przełęcz Col de Bonnett, która wznosi się na wysokość, bagatela, ponad 2802 m. Ale Galibier też wzbudza szacunek - 2645 m robi wrażenie.
A co do tej dzisiejszej górki niedaleko przed metą to ja bym nie oczekiwał jakichś ataków kolarzy zaliczanych do grona liderów na tym podjeździe, a to z tego powodu, że jest jeszcze ponad 15 km do mety, a poza tym to wzniesienie nie jest zbyt strome (zaledwie 4,4 %), więc nie ma gdzie odjechać. Z pewnością będą tam ataki, ale raczej w wykonaniu zawodników z drugiego garnituru tegorocznej Wielkiej Pętli. Liderów walczących o minuty w generalce zobaczymy pewnie we wtorek (finałowa góra Montee de Courchevel o średniej troche ponad 6 %; w Courchevel kolarze już dawno nie byli, a ostatnio etap kończący się w tej alpejskiej miejscowości zakończył się zwycięstwem świętej pamięci Marco Pantaniego, było to w 2000 roku; co ciekawe następnego dnia etap ruszał z Courchevel i prowadził do Morzine, kończąc się podjazdem Joux Plane, na którym piekielne męki przeżywał Armstrong). We środę peleton 92 TdF zawita do Briancon (najwyżej położone miasto we Francji), które polscy kibice pamiętają z faktu, iż w rzeczonym 2000 roku etap kończący się w tej miejscowości dostarczył nam wielu emocji z uwagi na udział w ucieczce Darka Baranowskiego, które dzielnie trzymał się Santiago Botero, ale w końcówce osłabł, zajmując 14 miejsce. Na kolejną górską próbę sił liderów poczekamy do etapu 14, kończącego się wzniesieniem Ax 3 Domaines ( zwanego też Plateau de Bonascre ), ostatnio pokonywanego w roku 2003 ( wygrał Carlos Sastre, a ciekawą walkę obserwowaliśmy w grupie liderów - Armstrong był tego dnia w kiepskiej formie, ale Ullrich nadrobił do niego jedynie kilkanaście sekund; gdyby zaatakował wcześniej mógłby napędzić Jankesowi zdecydowanie więcej strachu; także w 2001 ta premia górska była pokonywana, a zwycięzcą był Kolumbijczyk Felix Cardenas). Góra niezbyt długa, ale dość stroma. 15 etap z pewnością dla wielu kibiców królewski. Kończy się podjazdem pod Pla d'Adet, na którym w roku 1993 wygrywał przed Indurainem i Romingerem nasz Zenon Jaskóła. W 2001 roku etap kończący się również tym wzniesieniem wygrał Armstrong. Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony 13 lip 2005, 1:22 przez revan, łącznie zmieniany 3 razy.

Wróć do „Inne sporty”