Akurat zgodzę się ze zdaniem Ebiego co do samej gry Bayernu. Heynckes zrobił z Bawarczyków w poprzednim sezonie drużynę totalną, którą oglądało się zawsze z przyjemnością bo miała niesamowicie urozmaicony zestaw zagrań i nigdy nie było wiadomo czego się spodziewać. Obecny Bayern może śrubować rekordy, nawet obronić tę potrójną koronę, ale pod względem samej gry to IMO jest delikatny krok w tył bo mam wrażenie, że Pep powoli buduje sobie drugą Barcelonę i przy okazji nieco ogranicza niektóre atuty wykorzystywane przez poprzednika. Nie jest to co prawda stricte Barcelona Guardioli bo Bawarczycy choćby częściej lutują z dystansu, ale widać tendencję do usilnego dążenia do wchodzenia z piłką do bramki. To nadal jest potwór i zespół niesamowicie mocarny, ale z mojego subiektywnego punktu widzenia, za Juppa Bayern grał równie skutecznie ale nieco ciekawiej.Ebi pisze:Czemu nie dyskutujecie w temacie dwumeczu?
Jak na moje będzie deja vu z finału Chelsea. Guardiola jest okropny pod tym względem. Krótka historia.
Finał z Chelsea wyglądał jak wyglądał. Bayern walił głową w mur, woda na młyn dla zorganizowanych Londyńczyków. Heynckes bardzo przeżył ten mecz i opowiadał w wywiadach jak to całe wakacje, całe lato oglądał w kółko ten mecz i zastanawiał się czego zabrakło? Gra była monotonna, brakowało elementu zaskoczenia itp. Jedno wielkie klepanie w środku bez dochodzenia do sytuacji. Uznał, że potrzeba czegoś więcej - kupili m.in Dantego, Mandzukicia, Martineza (ludzi mających kluczowy wkład w późniejszą tripletę) i tak ustawił zespół aby przełamać każdego rywala - nieważne czy to ofensywna Barca czy defensywny Juventus. Zamiast bezmyślnie grać piłką Bayern potrafił grać z kontry, grać długimi piłkami, przyspieszyć, zastawić się, grać dużo w środku (ale z sensem) jednym zdaniem - grał wszystko i każdym stylem. Naleciałości z tego myślenia było widać na począktku sezonu np. mecz z City u nich - gol Mullera po wspaniałej wrzutce, egoistyczna (ale słusznie egoistycznie) bramka Robbena itp. A teraz? Mecz z UTd tydzień temu to jakaś parodia futbolu. Niekiedy aż się prosiło o szybkie rozegranie to taki Ribery (!) zwalniał i czekał na rywali (przy okazji MU się ustawiało) i mieliśmy klepu=klepu bez dochodzenia do szans ewentualnie bezmyślne wrzutki. No przecież to jest powrót do grania z finału z Chelsea. Brak elementu zaskoczenia! Brak tej cudownej różnodordności, kiedy Bayern potrafił w absolutnie każdy sposób zdobyć gola. Pep taki mądry a nie pamięta Interu z 2010 czy Chelsea z 2012 jak go wyjebali bez mydła? Dzisiaj obawy mam ogromne, fatalne przeczucia. Jak na moje MU na stówę coś strzeli (pewnie po jakimś błędzie Bayernu albo stałym fragmencie) a Bawarczyków nie stać na 2 gole. Poza tym Pep wspaniale popsuł morale drużyny. Lekceważenie Bundesligi, remis i porażka w ostatnich dwóch meczach to kpina z piłkarzy, z których większośc przed sezonem i w trakcie marzyła o sezonie bez porażki (porównywali się do Arsenalu i Porto). A tymczasem on zepsuł ich wysiłek.
Nie zmienia to faktu, że dzisiaj nawet mimo tego remisu na OT mamy starcie Dawida z Goliatem i faworyt jest tylko jeden. Niech o tym zresztą świadczy to, że Bayern będzie grał swoją grę a jedyną nadzieją dla MU jest postawienie zasieków, modlenie się, że wytrzymają i próby wduszenia czegokolwiek.
Ten fragment o kpinie z piłkarzy bo nie wygrali dwóch ostatnich meczów to już błazenada i szukanie na siłę argumentów pod swoje wymyślone teorie. Dramatyzowanie, że zespół bramkowo zremisował w ćwierćfinale LM na wyjeździe ze słabym ale, bądź co bądź, mistrzem Anglii? Ebi zlituj się, jak to wygląda... Porażka z Augsburgiem z juniorami w składzie po wygraniu ligi w rekordowym tempie? Ilu z zawodników z sobotniego meczu dzisiaj zagra? 3? Opanuj się. Rozumiem obawy, Bayern jest wielkim faworytem i tego dwumeczu i całej edycji, odpadnięcie byłoby klęską i sensacją, ale szukanie na siłę argumentów żeby tylko pokazać słabość wielkiego faworyta. Po co to? Gdyby wygrali z Augsburgiem 8:0 w najmocniejszym składzie to pisałbyś, że pewnie czują się za pewnie i zlekceważą United i po co Guardiola forsował najlepszych graczy w meczu o pietruszkę, itd.
Tak jak podobają mi się argumenty i spostrzeżenia odnośnie samej gry Bawarczyków, obawy, że autobus może dziś im przeszkodzić w sukcesie (wszak Guardiola ma z autobusami niemiłe wspomnienia) tak nie widzę potrzeby malowania Bayernem słabszym niż jest w rzeczywistości. Jakbyś się nie starał nie sprawisz, że to MU będzie faworytem do awansu i ich awans nie będzie niczym niezwykłym.
MGiggs wyrażał obawy o środek Bayernu. Lahm w tym sezonie często już ganiał na tej pozycji i wyglądał znakomicie, chyba do tego stopnia, że nawet Loew rozważał ustawianie go tak w kadrze. Z nim i Kroosem o środek Bawarczyków bym się nie martwił. Do tego pewnie dojdą Goetze i Mandzukic od początku więc bronić będzie się znacznie trudniej. Jedyny plus w takim ustawieniu widzę w tym, że na boku obrony biegać będzie Rafinha, jest dobry, z przodu może robić wiatr i asystować, ale na tyłach to nie jest klasa Lahma i IMO tam powinniśmy szukać swojej szansy.



