I to jest jego problem. Wybitnym snajperem był tylko przez jeden sezon (ale i tak nie takim jak RvP), a dziesiątką jest co najwyżej dobrą.janop pisze:To ja się wyłamię. Rooney drugi raz w karierze gra z Bayernem po kontuzji. To się nazywa pech. Chłopak często (dziś też) zasuwa na boisku jak miło, a wybitnym snajperem (poza jednym sezonem) nie był nigdy. Ja wiem, że zdarzały mu się głupie zachowania i teksty, ale poproszę nazwiska zawodników, których widzielibyście na jego miejscu. Kpina dla mnie to ciągłe skreślanie tego zawodnika.
Za dwumecz szacun dla drużyny. W tym smutnym jak p... sezonie pokazali, że jeszcze potrafią walczyć. W przyszłym sezonie będzie lepiej, a teraz pozostaje walka o pięć zwycięstw.
Zgadzam się z Kamilem.


