Re: Bayern Monachium - Manchester United (1/4 LM 2009/2010)

Awatar użytkownika
Ebi
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5576
Rejestracja: 08 mar 2005, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Säbener Straße

Re: Bayern Monachium - Manchester United (1/4 LM 2009/2010)

Post autor: Ebi » 10 kwie 2014, 19:12

Przeczytaj ten post jeszcze raz. Zaznaczyłem, że nie wypieram się przedmeczowych słow o słabym Bayernie (i dalej uważam, że wczorajszy mecz rozstrzygnęli Ribery i Robben a nie jakiś walec/taktyka itp). Filmik wrzuciłem jako ciekawostkę, bo reakcja i zaskoczenie zacne. Wrzuciłbym pewnie gdyby w innym meczu też coś takiego miało.

Pokazuje jak to Bayern eliminuje? Nie robię tego, żeby pokazywać wyższość Bawarczyków tylko zwyczajnie zakończyłem pieprzenie o rewanżu za 99 rok (bo jeszcze przy okazji tego dwumeczu czytywałem takie relacje, artykuły). Teraz na 3 rywalizacje 3 wygrane i chyba wiemy kto musi się solidnie narewanżować w najbliższych latach.

Sam Bayern niczym mnie nie zaskoczył. Wczoraj jednak naszła mnie refleksja, że to chyba pasuje do Guardioli (wygrywanie w takich okoliznościach ze straconymi bramkami, szansami rywali). Bayern 2013 był wyjątkowy i jedyny w swoim rodzaju. Pamiętacie rywalizacje tej ponoć niedoścignionej Barcy? Przegrywali z Arsenalem, potem remis w wygranym meczu (pamiętne 2:2 na Emirates), piłkarski druk wszech czasów na SB i gol w 93 minucie (a przecież tacy niepokonywalni byli). I Bayern ma teraz podobne okoliczności - tu jakiś remisik, tutaj czerwona kartka, tutaj pudło rywali itd. 4:0 z Juve, 7:0 z Barcą były niepowtarzalne. Pep zdaje się nawet ze Stuttgartu wywoził remis (jako trener BCN) zamiast przejechać się 0:3.

Poza tym od Bayernu chyba zbyt wiele się oczekuje. MEdia nakarmiły gawiedź i pospólstwo historyjkami o mocarstwie Bawarskim jak to wszystkich powinni lać dwucyfrówkami a potem zaszkoczenie, że "tylko" 4:2 w dwumeczu. Pamiętajcie np. w jakich okolicznościach rozstrzygali te decydujące mecze - finał LM po golu w 89 minucie, Puchar Niemiec 3:2 po beznadziejnej końcówce i stracie dwóch goli (z szansami na wyrównanie), Superpuchar Europy - piłkarski cud itd. Tutaj decydują detale. Ok, sezon temu była 7 wrzucona Barsie, ale do zrzygania wciąż słychać zewsząd jak to FCB jest o kilkaset klas wyżej niż reszta Europy. Parodia. ALe po co to robią? Coby się nie działo będzie po ich myśli. W przypadku wygranej w LM będą mogli dalej potwierdzać te swoje tezy o potworze i obwołać Pepa trenerem wszech czasów (większośc dziennikarzyn to probarcelońskie kmiotki) a w przypadku porażki, odpadnięcia? Wiadomo, że nagłówki typu "Sensacja! Megafaworyt zatrzymany! Nikt nie dawał im szans a jednak pokonali bawarski walec!" sprzedają się najlepiej.

Kolejny jajcarski bonus


Wróć do „Puchary Europejskie”