City ma wszystko pod kontrolą, ale fieldy ma rację, z gratulacjami należy się wstrzymać bo w tym sezonie już niczego nie można wykluczyć. City ma przed sobą Villę i West Ham, oba na Etihad więc teoretycznie z górki ale np. jedno głupie czerwo albo błąd Demichelisa i mogą się zacząć schody. IMO już tego nie wypuszczą, dziś grali o mistrza i dali radę.
Rodgers odbudował Liverpool i to trzeba mu oddać. Tu już nie chodzi o sam wynik, ta drużyna odzyskała charakter i ma swój efektowny i efektywny styl. Zobaczymy jak sobie poradzą z graniem co 3 dni ale jakoś nie wydaje mi się żeby miało się to odbić na lidze, jak już to na pucharach. O wzmocnienia będzie im łatwiej bo będzie i prestiż i kasa LM więc kadrę wzmocnią, pytanie czy zakupami takimi jak Sturridge i Coutinho czy takimi jak Aspas. Ja bym się na miejscu kibiców Liverpoolu martwił o Suareza. Jak Urugwajczyk pójdzie do Realu albo innego giganta to nawet przy sprowadzeniu klasowych graczy ciężko będzie go zastąpić bo w tym sezonie daje koncert. Tak czy siak LFC to przykład jak w dwa lata przy inteligentnym wdrażaniu trenera, systemu i graczy można zbudować zespół bijący się o mistrza, dobra lekcja dla Tottenhamu.
Jak City to dowiezie to Gerrardowi chyba do końca życia będą wypominać ten błąd. Zresztą jemu samemu może być ciężko z tym żyć bo kto wie czy w ten sposób właśnie nie wymknęła mu się jedyna szansa na mistrzostwo Anglii. Ma już w końcu 34 lata. Z drugiej strony bilans wychodzi na 0 bo równie dobrze majstra mógł City przegrać Kompany dając Liverpoolowi piękny prezent w postaci zwycięskiej bramki.



