Z jednej strony skupienie się tylko na lidze może wyjść na plus, LM i tak nie będzie więc siły rzucone tylko na PL będą musiały przynieść miejsce w top4, inny scenariusz skończy się zwolnieniem kolejnego trenera. Z drugiej jednak strony kadra MU mimo wszystko jest znacznie szersza niż takiego Liverpoolu czy Evertonu. Już w tym sezonie, gdzie graliśmy do ćwierćfinału LM i nie odpadaliśmy w pierwszych rundach CC i FA Cup był problem z grą dla niektórych graczy choć przecież Moyes rotował na potęgę. Taki Hernandez, Kagawa, Nani czy nawet Fellaini tak wiele tej gry w pierwszym składzie nie powąchali mimo że tych meczów było sporo. Do tego wypożyczyliśmy przecież Zahę, który nic na OT nie pograł, Giggs sam się usunął w cień, Fletcher na boisko wybiegł tylko kilka razy. Wiadomo były kontuzje ale takie prześladowały w tym sezonie i Van Persiego, i Evansa, i Rafaela.fieldy pisze:Za rok podobnie może być w United (w krajowych pucharach może dłużej zostaną) w Europie nie pograją, przyjdzie nowy trener i będzie miał głównie ligę by się martwić o wynik. Dlatego wcześniej pisałem, że brak awansu do LE może wyjć na dobre United, gdzie mi się dostało, że głupoty wygaduję![]()
Do czego zmierzam. W tym sezonie grania było całkiem sporo a na dobrą sprawę raptem kilku graczy zagrało więcej niż te 20 spotkań w wyjściowym składzie. Jak odstawimy w przyszłym roku grę w Europie to zaraz okaże się, że mamy za dużo ludzi do gry w stosunku do spotkań do rozegrania co może wpływać na atmosferę w zespole bo jednak większość graczy ma większe aspiracje niż tylko być dublerami albo oglądać mecze z trybun. Przy graniu co 3 dni to jeszcze jakoś dawało się pogodzić ale kiedy przyjdzie grać jeden mecz w tygodniu to takiemu Welbeckowi, Hernandezowi, Kagawie czy Januzajowi może być coraz trudniej się godzić z takim stanem rzeczy. Jasne, nie wszędzie w United ilość przechodzi w jakość ale mimo wszystko bez pucharów może być nam trudno utrzymać tak szeroką kadrę i w lecie spodziewam się więcej transferów z klubu niż tych na Old Trafford.



