Podchodzę do tego meczu z dużą rezerwą. Raz, że ostatnie mecze Bawarczyków nie napawają mnie zbytnim optymizmem, dwa, że nasza kadra jest naprawdę dość przetrzebiona. Jutro na pewno nie zagrają Thiago i Badstuber, bardzo niepewny jest występ Schweinsteigera i Mandzukicia (obaj ponoć nie przyjechali do Berlina wczoraj razem z resztą ekipy), co najwyżej na ławce zasiądą Ribery i powracający po ponad miesięcznej przerwie Shaqiri - ani jeden, ani drugi, nawet jeśli wejdą w roli jokerów, z pewnością nie są w pełni sił i dyspozycji.
Wygląda więc na to, że skład prawie ustawia się sam i chyba Guardiola powinien zagrać tak:
Neuer - Lahm, Boateng, Dante, Alaba - Martinez, Kroos - Mueller, Goetze, Robben - Pizarro
ew. Rafinha może zagrać na prawej obronie, Lahm w pomocy, a Mueller lub Goetze w ataku zamiast Pizarro, który w obecnej sytuacji kadrowej byłby jedynym pełnowartościowym jokerem (no, może jeszcze to samo można powiedzieć o Hojbjergu, ale Duńczyk ma jednak za mało doświadczenia w meczach o taką stawkę).
Wydaje się więc, że jutro faworytem jest Borussia, która ostatnio jest na fali. Oczywiście nie składamy broni i liczę na zwycięstwo Bayernu, ale będzie ciężko


