Re: Puchar Niemiec

Awatar użytkownika
Ebi
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5576
Rejestracja: 08 mar 2005, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Säbener Straße

Re: Puchar Niemiec

Post autor: Ebi » 17 maja 2014, 21:56

Salas11 pisze:
Sammyy pisze:Ja mam wrażenie, że Pep jest za mało elastyczny, albo po prostu zbyt zapatrzony w jeden konkretny styl gry i nawet nie rozważa żadnych kompromisów ;)
Oh, o jego "elastyczności" już pisałem parokrotnie. On nie potrafi lub nie chce dostosowywać taktyki pod rywala, woli ją narzucać. Ciekawe ile mu zajmie dostrzeżenie faktu, że nie jest już w Barcelonie i ma graczy o zupełnie innej charakterystyce.
Akurat wcale nie takiej innej, bo co jak co, ale Bayern już w sezonie 2011/2012 grał szalenie efektowanie i po Barcy miał w Europie największe posiadanie piłki. Jupp to udoskonalił rok później i tylko w dwóch meczach nie wygrali posiadania - obu meczach półfinałowych 07 zgłoś się legenda :wink: . Więc granie piłką i dominowanie na boisku, prowadzenie gry to dla grajków Bayernu nic nowergo. To nie jest tak, że ultraofensywny Guardiola przejął autobusową Chelsea czy nagle każą mu grać cattenacio i wygrywac po 1:0. Pep był o tyle korzystny dla La Bestia Negra, że miał rozwinąć myśl ładne, niemieckiego futbolu (wiecie o co chodzi - repra i cała Bundes to kurewsko efekciarskie granie dla widzów). Stąd dziwi ten dramatyczny spadek jakości, bo to miało być udoskonalenie a z meczu na meczu jest dramat. Następny sezon za to będzie ciekawy z mojej perspektywy - cóż też oni ukręcą?

Tylko, że mistrz Jupp przejął ekipę, która ledwie uratowało ligowe podium i możliwość grania w LM. Poza tym mimo wszystko wyczekiwano finału LM u siebie i co jak co, ale było widać, że zawodnicy się oszczędzają na swój wielki mecz - monachijskie boje z Chelsea. (naturalnie nie umniejszam wygranej, ale Bayern nie zagrał na maksa). Poza tym już wtedy było widać wielką klasę trenerską i o trofeach zdecydowały detale - Robben marnujący karnego z BVb i nie trafiający na pustą bramkę w tymże samym meczu plus pechowy finał LM. Odpowiednia klasa była. Potem solidnie przepracowali wakacje, kupili co trzeba i stowrzyli monstrum. To zgoła inna sytuacja niż Pep, który prowadzi rozbiórkę najlepszej drużyny świata. Jest różnica co? Pierwszy sezon Juppa już był sportowym awansem w porównaniu do 2011 roku. Rozumiem, że tripletę trudno powtórzyć i tak samo zrozumiałbym porażki, brak sukcesu w LM, ale 0:5 w półfinale? gdyby to było 1:3 - ok, bywa. Sezon 2013 jest nie do powtórzenia, był rekordowy, ale miejmy jakieś granice, szanujmy się.

Od siebie dodam, że zwycięzcę poznamy w 120 minucie. Albo Bayern cudem coś wsadzi i wygra w dogrywce albo zrobi to BVB lub wygra w karnych. W konkursie 11tek Bawarcycy sa bez szans, więc albo cudowny gol i 1:0 psim swędem albo porażka.

Wróć do „Niemcy”