Fuksiarski triumf, być może z pomocą (był gol czy nie - oto jest pytanie, z chęcią obejrzę solidne powtórki). Po genialnym sezonie 2013 oczekiwania były spore, dublet jest spoko, ale cała LM (nie tylko 1/2 z realem) to cierń w serduszku.
Chwała bogom za Javimara. To tez dużo świadczy o FCB, że ich najlepszym grajkiem był defensywny pomocnik. Wpierw kontuzje a potem niezrozumiałe decyzje Pepa. Całe szczęście, symboliczne wejście w rewanżu z Realem było chyba przyznaniem się do wini przez trenera - wpuścił Baska. Ten gośc to najlepszy czyściciel w Europie.



