Trudno nam gdybać skoro nie znamy prawdziwego stanu rzeczy (i co mówił Mandzu). Jakoś rok temu wszystkich pogodzono. I dalej mam wrażenie, że Chorwat jest niegrzecznie wypychany.
Wolę zestaw Mandzu plus Lewy niż 36letni Pizza (choć i on swoje znaczy dla ekipy).
Na marginesie - jak Waszym zdaniem zagrał Lewy? Na moje lipa, chyba nie chciał zrobić krzywdy swemu nowemu pracodawcy i mówię to bez puszczania oka. Od kilku spotkań z Bayernem gość nie istnieje na boisku.



