Mają podopieczni Prandelliego ciężką grupę, to fakt niepodważalny. Ale... na "dzień dobry" leją Anglików i zielone światło już zaczyna się zapalać do awansu. W wielu grupach na początek jest mecz hitowy, czyli Brazylia gra z Chorwacją, Hiszpania z Holandią, Argentyna z Bośnią, Niemcy z Portugalią, więc jeśli komuś z wielkich nie wyjdzie pierwszy mecz, to drugi gra już de facto o wszystko.
Na turniejach liczy się doświadczenie, a takiego Azzurim odmówić nie można. FORZA ITALIA!



