Mamy juz watek "Jakie filmy polecacie?", ale ja chcialbym zapytac Was o cos troche innego. Jaki jest Wasz jeden, ulubiony, najukochanszy film, do ktorego czesto wracacie i praktycznie Wam sie nie nudzi? Uzasadnienie bardzo mile widziane.
Zaczne. Moj ulubiony film to zdecydowanie Predator. Obejrzalem go, kiedy mialem jakies 12 lat i przez kilka dni zbieralem szczeke z podlogi. Na pewno potem ogladalem kilka(dziesiat?) lepszych filmow, ale sentyment pozostal mi przeogromny i to chyba od tego momentu science-fiction stal sie moim ulubionym gatunkiem filmowym. Niektore sceny i teksty przeszly do historii kinematografii. Kilka przykladow:
"Dillon, you son of a bitch!" <<<
"I ain't got time to bleed." <<<
"You're one ugly motherfucker!" <<<
"If it bleeds, we can kill it." <<<



