Bramkarz: Howard, Szczesny, Cech - trudny wybór, bo jeszcze spokojnie De Gea mógłby się w trójce znaleźć. Cała trójka na podobnym poziomie. Wojtek i Petr mieli najwięcej czystych kont, ale miewali wpadki. Howarda żadnej sobie nie przypominam i zdaje się jeszcze jakieś asysty zapisał na koncie. Tylko jedno czyste konto mniej, a przecież gra w słabszym klubie, dlatego na pierwszym miejscu.
Prawi obrońcy: Zabaleta, Sagna, Coleman - Jeśli o prawych obrońców chodzi, Zabaleta miał kapitalny sezon, nie tylko świetny w obronie, ale i znakomicie podłączający się w ataku. Do tego w ciągłym ruchu. Dalej Sagna, bo lepszy od Colemana w defensywie (+kilka świetnych wystepów na stoperze), a Coleman 3, bo choć w ataku bije na głowę Sagne, to przecież głownie patrzymy na ich grę w destrukcji, a tu Bac jest lepszy.
Lewi obrońcy: Azpilicueta, Baines, Shaw - Tutaj nie miałem watpliwości. Hiszpan ma za sobą sezon życia, jest uniwersalny i nigdy nie zawiódł. Może bez fajerwerków w ataku, bo goli nie nastrzelał, ale świetnie współpracował z graczami biegającymi przed nim, taki piłkarz to skarb. Baines -wiadomo
Środkowi obrońcy: Terry, Koscielny, Jagielka
Środkowi obrońcy: Mertesacker, Cahill, Kompany - Wymieszalem stoperów Chelsea i Arsenalu, bo obie pary spisywaly się znakomicie w tym sezonie. Arsenal oczywiście potracił wiele goli w meczach z czołówką, ale tam raczej nie winię stoperów a środek pomocy, ktory nie ogarniał i zle ustawienie. Na pierwszych miejscach ci, korzy dyrygują obroną w swoich klubach, czyli Terry i Per. Cahill i Kos bez swoich starszych kolegów dużo traca, więc siła rzeczy muszą być niżej w hierarchii. Jagielka załapał się za solidność, widać było ile Everton tracił gdy mial kontuzję. Kompany z kolei trochę z braku laku. Popełnił sporo błedów, o mały włos nie przegrał City tytułu, ale jak patrzę na inne kluby, to albo bym musial wziąc kogoś z LFC (Kolo też masa błedów, Skrtel-samobójów
Defensywni pomocnicy: Fernandinho, Jedinak, McCarthy - Fernandinho świetny, niby niewidoczny, ale masę roboty wykonuje. To dzięki niemu Yaya miał tyle miejsca i mógł błyszczeć z przodu. Jedinak, czyli człowiek orkiestra w Palace. Jeszcze za Hollowaya błyszczał, ale dopiero jak przyszedł Pulis, Jedinak wyrósł na lidera zespołu, znakomite wyniku w destrukcji Palace to w dużej mierze zasługa Australijczyka.
Środkowi pomocnicy: Yaya Toure, Ramsey, Gerrard - Yaya i Ramsey nie potrzebują komentarza. Gerrard już tak
Ofensywni pomocnicy: Lallana, Eriksen, Ozil - Mlody Anglik ma za soba sezon życia. Ciągnął tych Świętych za uszy, aż miło było patrzeć. Eriksen, czyli jeden z nielicznych (albo jedyny) z nowych nabytków Spurs, który nie zawiódł. Końcówkę sezonu miał kapitalną, będzie jeszcze lepszy za rok. Ozil z kolei, może nie wymiatał, jak się tego wszyscy spodziewali, ale swoje druzynie dał. Mial porównywalny pierwszy sezon co D. Silva w City, a spadła na niego fala krytyki, dlatego chociaż ten jeden punkt mu się należy.
Prawoskrzydłowi: Sterling, Mirallas - Sterling niesamowicie się rozwinął. To już nie byl jeździec bez głowy, który tylko szybko biega. Strzelił kilka kapitalnych bramek (mecz z City), dograł kilka fajnych pilek... Mirallas grał w kratkę, ale byl okres, że nie było na niego mocnych. Świetny drybling, uderzenie, podanie... żeby jeszcze tak caly sezon wytrzymał.
Lewoskrzydłowi: Hazard, Nasri - Hazard ciągnąl cała grę Chelsea. Gdy miał słabszy dzień, Chelsea nie była w stanie wygrać meczu. Widać w nim wielkie możliwości, choć jak na moje oko to wciąż nie pokazał wszystkiego. Nasri z kolei po słabszym ostatnim sezonie, teraz znów blyszczał. Przypominał tego Nasriego z ostatniego sezonu w Arsenalu. Świetnie zastepowal Silve, gdy ten był kontuzjowany.
Napastnicy:: Suarez, Aguero, Lukaku
Napastnicy: Dzeko, Sturridge, Rooney- Suarez wiadomo. Ze Sturridgem stworzyli świetny atak, ale wyżej od Daniela daję jednak Dzeko. Bośniak nie był podstawowym napastnikiem City, czesto wchodził dopiero z ławki, gral duzo mniej i nieregularnie. Pomimo tego zaliczył świetny sezon, więc i daje go troche wyżej. Rooney dlugo sam ciagnął United. Wielu piłkarzy zawiodło ich w tym sezonie, ale Rooney przez większośc sezonu gral swoje. Lukaku... chcialem dać Girouda, bo strzelił wiecej goli, ale jednak znikal w waznych meczach. Lukaku strzelał City, czy Liverpoolowi, także niech ma ten punkt.
3. Najlepszy młody piłkarz u-21 sezonu (urodzeniu do roku 1992 włącznie):
Sterling, Barkley, Shaw - dwóch opisywalem wyżej, wiec tylko krótko o Barkleyu. Młody chlopak, ale z wielkimi możliwościami. W końcówce trochę przygasl, ale jak miał formę, to aż milo było patrzeć. Walczył, strzelał z dystansu, wracal się do obrony, etc.
4. Objawienie sezonu Premier League (piłkarz):
Ramsey, Januzaj - Ramsey może nie do końca za objawienie, ale za zaskoczenie (pozytywne). Już w poprzednim roku dobrze rokował, ale nikt się nie spodziewał, że będzie miał aż taki wpływ na grę druzyny, że strzeli tyle ważnych bramek. Januzaj - tu sprawa oczywista. swietne wejscie do United, gdzie może nietrudno było blyszczeć, ale zawsze
5. Transfer sezonu:
Fernandinho, Lukaku, Eriksen
6. Trener sezonu:
Pellegrini, Rodgers, Pulis - Pellegrini musi być pierwszy. Nie ma innej opcji. Pierwszy sezon w Anglii i od razu puchar ligi i tytuł. Do tego facet skromny i raczej wycofany. Jego piłkarze mają błyszczeć, a nie on. Rodgers na drugim, bo jednak odmienił styl LIverpoolu i patrzy się na nich z przyjemnością. Zabrakło trochę zimnej krwi i to Rodgers byłby na pierwszym
7. Mecz sezonu:
Liverpool -City 3:2. Palace-Liverpool 3:3
8. Bramka sezonu:
Wilshere z Norwich bez dwóch zdań. Do tego może Ramsey z Norwich (w rewanżu) i chciałem jeszcze wyróznić Suareza, wtedy co 4 strzelił... też z Norwich
9. Czarny koń rozgrywek
Liverpool bezsprzecznie. Mieli znów walczyć o miejsca 5-7, a bili sie o tytuł do ostatniej kolejki. wynik zdecydowanie przerósł oczekiwania z początku sezonu.



