Nie przyjmuje tego, bo dla mnie nie ma na tym turnieju wyraźnego faworyta. Nie widzę w tej chwili drużyny, która wyraźnie odstaje od reszty i pewnie nawet nie dostaniemy tej odpowiedzi po pierwszych meczach grupowych, pomny wydarzeń np. z Euro 08 (Holandia), czy MŚ 06 (Argentyna), gdzie świetne rozpoczęcie turnieju nie zawsze jest tożsame z jego wygraniem.
Poza tym futbol ma do to siebie, że lubi robić w wała pragmatyków. Francja była krytykowana w 98 oraz w 2006, Niemcy to w ogóle mieli jechać do Azji na wycieczkę w 2002 a w 2006 obawiano się blamażu, do Brazylii 2002 czy Hiszpanii 08 też wielu podchodziło sceptycznie. To jest turniej, tu decydują inne czynniki, często gęsto nawet nie stricte piłkarskie.



