Re: Komiksy

Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8305
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Re: Komiksy

Post autor: czarny samael » 11 cze 2014, 22:41

Dr.Football1 pisze:Samaelu, pytanko.

Trafilem na komiks z Batmanem i Punisherem. Nietoperz jest z DC, a Frank z Marvela. Czesto dochodzilo w historii do takich goscinnych wystepow?
Crossy między wydawnictwami to raczej rzadkość.

Istniał w pewnym momencie imprint Amalgam, gdzie swoje "odpowiedniki" walczyły o przetrwanie swojego wszechświata, ale tam o wynikach decydowały głosy fanów, więc np. Superboy przegrał ze Spider-Manem.

Była też większa historia, gdzie Darkseid przejął Infinity Gauntlet, ale z innego universum (te działają tylko w swoich universach) i nie mógł stawić czoła Galactusowi itd. Jednak za dużo o tych historiach Ci nie powiem, ponieważ żadna w Marvelu nie jest honorowana byciem częścią kanonu. Odmiennie w DC - ta gdzie Darkseid dochrapał się IG jest uznawana i chyba miała nawet jakiś wpływ na Paralaxa.

Pamiętam o komiksie pokazującym Supermana jako część świata Avengers i jakiś z przeskokiem międzywymiarowym, gdzie Superman stał u boku Spider-Mana. Ogólnie zachwalane jest starcie Batmana z Predatorem (DH).

Poza tym tak DC jak i Marvel mieli wspólne historie z Image, Dark Horse, Malibu czy Wildstorm. Wildstorm ze swoimi Wild C.A.T.S. i Mr. Majestikiem są dziś częścią DC, a Malibu Marvela.

Jeszcze Angela z Image jest w Marvelu no i teraz Star Wars, które poprzez Disneya odchodzą z DH do stajni Marvela (portfolio Disneya jest po prostu imponujące).
(Czujesz to spotkanie między Vaderem a Doomem? :-D )
Carbon pisze:W sumie odczuwacie jakąś różnicę, czytając komiksy od DC albo Marvela? Dla mnie tam nie ma różnicy, od którego wydawnictwa dany komiks pochodzi, a widzę, że Doktor już drugi post o wydawnictwach pisze... :D
1.Fandom. Zadeklarowani fani DC i Marvela drą koty jak kibice City i United. To nawet ma kolejne dalsze wyjścia, bo obie strony jednoczą się przeciw mandze, a w szczególności DBZ, bo fani DBZ nie przyjmują wielu rzeczy w ogóle pod uwagę. Choćby tego, że oba megaversa komiksowe mają w miarę ustaloną hierarchię i jakiś bohater na poziomie Thora/Darkseida nie może po prostu dopakować żeby skopać tyłek zarządcy multi/universum. To idzie dalej, bo ogólnie fani superbohaterów staną razem przeciw postaciom z np. gier czy filmów.
2.Historia. Marvel nie miał ani jednego pełnego rebootu, jedynie poprawia stare historie poprzez wycinkowe retcony. Natomiast DC jest znane z nieustających restartów, z których dwa miały zasięg na całe wydawnictwo w każdym szczególe - COIE i FP. Obecna historia DC ma raptem 3 lata ukazywania się. Ten obecny IMO był im konieczny, bo już za dużo zrobili takich 90%, po których nie wiadomo było o co chodzi. Marvel - żeby nie być w tyle - robi przetasowania jak Dark Reign, Civil War, Heroic Age, czy tworzy i promuje całą linię komiksową jak universum 1610, znane szerzej jako Ultimate Universe.
3.Sposób podejścia do postaci. DC produkuje ikony, jak Superman, Batman, Flash... Jednak są to postacie dość jednowymiarowe, niezmienne i pomnikowe. Superman musi być idealny na każdym kroku, Batman może rzucić wyzwanie wszystkim, bo na każdego ma plan, itd. Jedyną z ich głównych postaci która wyrywa się z tego ciągu jest Hal Jordan, który ma poplątane życie, jest często niepewny, jego wybory są niejednoznaczne i ogólnie ma więcej odcieni niż inni bohaterowie DC. W Marvelu to norma. Swoją drogą do Marvela nie pasuje Hulk, który jest tylko ikoną siły i wszystko w jego przypadku się do niej sprowadza. Nieważne czego by nie robił - to zawsze dochodzi do punktu w którym Hulk dostaje piany i naparza się z bohaterami.

To tak na szybko co mi przyszło do głowy :-D No i jeszcze podejście do poziomu mocy, gdzie Marvel przez brak retconów przekozaczył w cholerę bohaterów i taki Thor, czy Surfer w ogóle nie powinni być obecni w komiksach z Iron Manem, czy Hulkiem, bo tamci nie mają do nich startu, ani nie mogą pomóc swoim teamom tak jak nie mogliby tego zrobić Thor/Surfer. W DC odbija im tylko gdy przychodzi do refleksu rodzinki Flasha.

Wróć do „Hyde Park”