Ja dzisiaj zdecydowanie za Chorwatami. To jedna z moich ulubionych reprezentacji i życzę im jak najlepiej. Do dziś pamiętam jak w 98' mój ojciec szalał, gdy Suker i spółka pokonali holendrów w meczu o trzecie miejsce.
Ten przewidywalny skład to jedenastka z meczu z Australią (minus Pranjić, który doznał kontuzji), więc byłbym ostrożny. Mam nadzieję, że Kovacić nie zagra, a zamiast niego w pierwszym składzie wybiegnie jakiś typowy defensywny pomocnik. W ostatnich sparingach u Chorwatów pressing mocno kulał, więc przyda się ktoś nastawiony głównie na przeszkadzanie rywalom. Strata Mandzukicia wcale nie jest aż taka istotna, jakby się mogło wydawać. W reprezentacji nic szczególnego ostatnio nie pokazywał, więc Chorwaci spokojnie poradzą sobie bez niego. Obstawiam, że w pierwszym wybiegnie Olić, który w reprze zawsze gra dobrze plus jest jednym z ulubieńców Kovaca.



