A ja właśnie w przeciwieństwie do większości za nimi nie przepadałem i cieszyłem się jak Thuram jak ich wyrzucił w półfinale. W meczu o trzecie miejsce byłem za Holendrami a najbardziej zapamiętałem to nieudane salto Zendena po strzelonym goluSammyy pisze:Ja dzisiaj zdecydowanie za Chorwatami. To jedna z moich ulubionych reprezentacji i życzę im jak najlepiej. Do dziś pamiętam jak w 98' mój ojciec szalał, gdy Suker i spółka pokonali holendrów w meczu o trzecie miejsce.
Dzisiaj jednak za niespodziankę się nie obrażę
Akurat z Brazylijczykami taki Mandzukic by się IMO przydał. Ma to coś żeby wsadzić piłkę do bramki jak nadarzy się ta jedna okazja a przy Luizie może się taka trafić. No a przy tym jest konkretnym wsparciem dla destrukcji, która będzie dzisiaj kluczowa jeśli Chorwaci liczą na dobry wynik. Sam nie wiem kogo wolę dzisiaj zobaczyć w ataku Chorwatów, emeryta Olicia czy Jelavicia.



