Jasne, Mandżukić to klasę czy dwie lepszy napastnik od reszty rodaków i gdyby był zdrowy to miałby pierwszy skład, ale szansa, że trafiłby z formą dnia jest tak samo prawdopodobna jak w przypadku innych. Żeby on w tej reprezentacji grał pierwsze skrzypce to bym się zgodził, ale Chorwaci ostatnio sporo na niego narzekali. W ostatnich sparingach wyglądał po prostu słabo. Nawet z Liechtensteinem niczego wielkiego nie pokazał.Morrow pisze:Akurat z Brazylijczykami taki Mandzukic by się IMO przydał. Ma to coś żeby wsadzić piłkę do bramki jak nadarzy się ta jedna okazja a przy Luizie może się taka trafić. No a przy tym jest konkretnym wsparciem dla destrukcji, która będzie dzisiaj kluczowa jeśli Chorwaci liczą na dobry wynik. Sam nie wiem kogo wolę dzisiaj zobaczyć w ataku Chorwatów, emeryta Olicia czy Jelavicia.
A Olić może zagrać w pierwszym składzie kosztem Perisicia. Ostatnio w reprezentacji najczęściej był ustawiany jako fałszywy lewoskrzydłowy.



