Nie czułem zbyt dużej zajawki tymi MŚ i po pierwszym meczu wielkiej ochoty na oglądanie nie ma. Jeden wielki skandal. Tak sobie myślałem, że Brazylia będzie mieć klopoty i zastanawiałem się czy nie postawić na Chorwatów x2. Dobrze, że tego nie zrobiłem bo wkurw byłby jeszcze większy. Nie przewidziałem, że już od pierwszego meczu zacznie się drukarnia. Ciekawe co będzie potem? Cyrk.
A tak swoją drogą to sądze, że jakby w bramce Chorwatów stał ktoś lepszy to móglby wyciągnać każdego z tych goli. Każdy był do wyciągnięcia pierwszy trzeci, no i karny mając na rękach tak puścić. Teraz po ogląnięciu powtórek jestem jeszcze bardziej pewien. Pletikosa dał dupy niemiłosiernie, można było to obronić i pierwszego i trzeciego.
Nie oglądałem zbyt wiele Brazylii w meczach towarzyskich i tak patrząc dziś przed meczem na skład sobie myślałem co już wspomniałem na wstępie, że wcale jak dla mnie murowanym faworytem nie są. I ten mecz to potwierdził. Tak samo nie widzę ich jako majstrów. Jeśli sędziowe nie będą ich ciągnąc sądzę, że Hiszpanie czy Niemaszki ich pyknął. Mistrzów Świata z Fredem w ataku to ja nie widzę.



