I bez rozluźnienia wielce prawdopodobne, że byłby gol, bo na linii stał jeden obrońca.Marcinhp pisze:Co do tej sytuacji z Cesarem to też hołduje teorii błędu Cesara - kontakt był wręcz iluzoryczny. Z drugiej strony piłka wpadła do siatki po tym, gdy gracze Brazylii odpuścili i byli rozluźnieni. Jeśli było inaczej, to wyprowadźcie mnie z błędu.
Początkowo sądziłem, że był faul, ale w powtórce? Litości. W momencie zgubienia piłki przez bramkarza nie było żadnego kontaktu, potem jakieś delikatne "otarcie". I co zauważyli zaraz nasi ukochani eksperci, którzy musieli walnąć kolejny wyświechtany frazes - "W Anglii by tego nie gwizdnęli".



