Fatalna Argentyna i fatalny Messi. Nie wiem co ten Sabella wymyślił za ustawienie i w ogóle po co takie kombinacje skoro grali zupełnie inaczej. Dziś na boisku czterech ofensywnych graczy z czego jeden to beznadziejnie wyglądający Leo i nieobecny w ogóle Maxi. Nikt tam nie wiem co i jak ma grać, nawet bronią się słabo.
Olbrzymie rozczarowanie i nie wiem czy wyciągną dzisiaj zwycięstwo. Trener pewnie wiele nie zmieni w przerwie czy podczas meczu, oby przestawił zespół od następnego meczu chociaż bo tak nie może być po prostu.


