Re: MŚ 2014: GRUPA F - Argentyna, Bośnia i Herceg, Iran, Nig

Anders
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 387
Rejestracja: 03 sie 2010, 15:51
Reputacja: 1

Re: MŚ 2014: GRUPA F - Argentyna, Bośnia i Herceg, Iran, Nig

Post autor: Anders » 16 cze 2014, 14:40

Może jest za wcześnie, ale pamiętam, jak już po fazie grupowej cztery lata temu wiadomo było, że Argentyna gówno wygra, a ja wiedząc o tym czekałem na rzeź w spotkaniu z Niemcami. Argentyna nic nie wygra. I spotkanie z Bośnią idealnie to pokazuje. Od czego by tu zacząć. Ostatni trener, który potrafił grać z Argentyńczykami taktyczną piłkę, to oczywiście Jose Pekerman. Może i na MŚ przegrał z Niemcami w ćwierćfinale, ale taka już jest specyfika turniejów, że decydują detale, na które już trener nie ma wpływu. Za co go jechali? Oczywiście! Że Tevez i Messi siedzą na ławce! Że trzyma się taktyki! Że w jego systemie gry konieczny jest typowa 9-tka i z ławki wchodzi wyrobnik Cruz! Ja tam dalej uważam, że tamta reprezentacja to najbardziej zbilansowany zespół Argentyny ostatnich 15 lat, kontrolujący środek pola (Riquelme, Lucho, Mascherano), grający kombinacyjnie, oryginalnie (np. Sorin jako wysunięty boczny obrońca, Riquelme jako archaiczny wysunięty playmaker), mający argumenty w wygrywaniu takich turniejów. Brakło farta w karnych, lepszego losowania - grupa śmierci, Niemcy w ćwiartce? W mordę!

Co widzę teraz? Powrót do czasu Maradony. Dziwną presję w upchaniu wszystkich najlepszych ofensywnych zawodników, bezjajeczny styl gry który nie ma prawa sprawdzić się na takim turnieju, wątpliwą obronę, brak płynności w grze w relacji środka pola z ofensywą, opieranie się na indywidualnych umiejętnościach i archaiczne granie ofensywnej piłki, do jakiej Argentyna nie ma po prostu potencjału. Z tą presją, to niektórzy niestety zapominają, że ostatni raz gdy Argentyna zrobiła finał MŚ to strzeliła bodaj cztery bramki w drodze do niego. Żeby kontrolować grę w sposób, w jaki chce to robić Argentyna, trzeba po prostu mieć wybitną drugą linię i świetnych indywidualnie obrońców. Czy Argentyna to ma? Oczywiście, że nie. Jak patrzę na Gago czy Rodriguez w drugiej linii Albicelestes to łapie się za głowę. Rzeczywistość jest taka, że Argentyna ma idealny skład do grania z kontry. Messi, Higuain i Di Maria, ew. Aguero - idealni zawodnicy do takiego stylu gry, którzy wcale nie potrzebują kreatywnych pomocników, żeby zrobić przewagę sytuacyjną z przodu, do tego minimalizujący mankamenty Argentyńczyków w wątpliwym środku pola i defensywie.

Takie porównanie. 85 minuta, Włosi prowadzą 2-1, bronią się całym składem na własnej połowie. Argentyna prowadzi 2-1, 85 minuta, kwartet Higuain-Messi-Aguero-Di Maria nawet nie raczy wrócić do defensywy. Tak się nie wygrywa we współczesnej piłce.

Wróć do „Mundial 2014 Brazylia”