
Ja nawet nie chcę wiedzieć co robiłby taki Reus, który ma za sobą sezon życia i grał naprawdę genialnie. Ale może to sytuacja jak z RPA. Wysłali drużynę juniorską pełną anonimowych dla przeciętnego zjadacza chleba nazwisk, mało kto dawał szanse na coś więcej niż awans z grupy śmierci a do dzisiaj Maradona czy Messi dostają spazmów na wspomnienie o tamtym meczu a Anglikom najlepsze co się trafiło to ten nieszczęsny gol - przynajmniej coś zapamiętano z tamtego meczu.



