Tak, dlatego nie ujmuję Niemcom tego wyniku. Zresztą jako fan Chelsea sam czegoś takiego doświadczyłem, gdy Torres załadował na Camp Nou. Barcelona też rzuciła wszystko na jedną kartę, ale przyniosło odwrotny efekt aniżeli zdobyty gol. Anglicy również zaryzykowali.Ebi pisze:Bronić jednak też trzeba umieć.
Zresztą poprzez ten mecz trochę cieplej myślę o Anglii za kadencji Capello. Tzn. eliminacje były stosunkowo zadowalające, ale na samym turnieju żal było patrzeć na to, co grają z Algierią i Słowenią. Jednak z Niemcami (pomimo końcowego 1:4) pokazali charakter, wolę walki i nie pękli po druzgocącym początku.
No ale mniejsza, to nie tamtemu meczowi poświęcony jest ten temat.



