Znowu te dziwne rozkminy i wyliczanki?blackmore pisze:Chorwacja ok, Turcja niby też, ale na pewno było łatwiej skoro nie awansowała Holandia, a po grupowych do domu wrócili Francuzi, Argentyńczycy i Portugalczycy.
Jednak Szwedzi zdobyli medal, gdy nie było Anglii i Francji. Hiszpanie wiadomo, już była gadka, że grają jak nigdy, przegrywają jak zawsze. Dzisiaj te trzy drużyny są w czołówce, ci ostatni to już w ogóle. Holandia dopiero wymiana pokoleniowa (skończyli van Basten, Rijkaard, Gullit, R. Koeman itd.). Poza Brazylią i Argentyną drużyny z Ameryki Południowej nie istniały, a teraz mamy Urugwaj, Chile, Kolumbię, a cztery lata temu był Paragwaj (w sumie w 1998 i 2002 też był groźny, ale jednak nie aż tak). Azja kompletnie nie istniała, Arabia Saudyjska wyszła z grupy, no ok, ale o Japonii jeszcze nie słyszano, Korea cały czas zbierała bęcki. Dzisiaj te reprezentacje poszły znacznie do przodu, jest po prostu ciaśniej, coraz więcej zawodników z krajów egzotycznych grywa w Europie. Poziom się podnosi i wyrównuje. Wiadomo, że Afryka też pod tym względem awansowała, ale weź pod uwagę, że tych "czarnych koni" jest zdecydowanie więcej. Od kilku lat Ameryka Południowa się liczy jak nigdy. Ostatni raz to chyba Chile 1962 i to też dlatego, że byli gospodarzami.



