Ciekawa sytuacja w grupie śmierci. Remis najbardziej zadowalał Portugalię, ale Amerykanie jednak wcisnęli gola. Ghana sama sobie winna porażki.
Następna seria gier wielce emocjonująca. Ghana z nożem na gardle podejmie zwycięskich Niemców (czy zlekceważą? to raz a dwa, że Niemiaszki zawsze w grupie muszą coś przegrać. trzy, że pamiętamy ich mecz sprzed 4 lat i szczęśliwą wygraną) a USA, które nie pokazało dzisiaj absolutnie nic specjalnego, ale podbudowane dramatyczną wygraną zagra z rozbitą psychicznie Portugalią osłabioną brakiem Pepe i Coentrao. Nic tylko oglądać.



