Nie bo nie ma wynikow, tylko bo nie ma gry.Ozdobny pisze:Pierwsze zdanie (L)oczkersona znakomicie oddaje podejscie obroncow tiki taki do tematu. Gdy wszystko za soba wspolgra to jest to zasluga taki taki, ale jak ogladamy ostatnimi czasy cienizne Barcy czy Hiszpanii to tego tiki taka juz nazwac nie mozna, bo nie ma wynikow.
To tak jakbys powiedzial, ze 4-4-2 w wykonaniu jakiejs druzyny juz nie dziala, nie zauwazajac ze druzyna gra 4-3-3...
Owszem, jak ktos klepanie nazywal tiki-taka to po pierwsze moze mowic, ze juz nie dziala a po drugie znaczy, ze ie wiedzial na czym tiki-taka polega.
A polega na zmianach tempa rozegrania, szybkich wejsciach i morderczym pressingu. Tych trzech rzeczy brakowalo w grze Hiszpanii i Barcelony. Bylo tylko klepanie i prostopadle podania.
czy to takie trudne?
Tak... to tak jakby wlosi zagrali w obronie na radar, bo im sie nie chce biegac i na tej podstawie stwierdzilbys ze to koniec catenacchio... nie wiem czy nie wiecie o czym mowicie, czy robicie sobie jaja.League pisze:Czyli jeszcze raz jak grają słabo, bez motywacji to już nie tiki-taka
Hiszpania dala dupy prubujac grac tiki-take. Grali ja absolutnie fatalnie robiac z niej wykoslawiona wersje tego systemu gry. To nie oznacza konca systemu, to oznacza ze zawodnicy, ktorzy prubuja go realizowac sie juz do tego nie nadaja...
Niby tak, ale zwroc uwage na ilosc tego wszystkiego. Xavi i Iniesta, ktorzy ciagna druzyne po pierwsze takich pilek jak z Holandia to zagrywaja po kilka w kazdym meczu. Pamietasz jak atakowala Barca Guardioli? NIe mozna zakladac, ze napastnicy beda wykorzystywali 100 czy nawet 80% okazji... No i przede wszystkim pressing. To juz nie jest to. Kazdy wie, ze Xavi jak zagtra swoja gre to szczeka opada, tylko ze teraz jest w stanie zagrac cos takiego przez ile 15 minut na dwa mecze? 30? To nie powinien byc zawodnik decydujacy o grze druzyny, ktora ma zdobyc mistrzostwo swiata. nie wiem z czego to wynika, bo Pirlo jest starszy a daje rade.szefu91 pisze:Pewnie nie, jednak zauważ, że Xavi pierwszą połowę z Holandią rozegrał znakomitą. To był ten Xavi, pewnie przez to że grał wyżej. A Iniesta nigdy poniżej pewnego poziomu gry nie schodzi; wczoraj z Hiszpanów był najlepszy, z Holandią zanotował by asystę na 2-0 gdyby nie ten kasztaniak Silva. Wcześniej pisałem, że wszystkie formacje zagrały kwas, ale też nie wiadomo jak by się to potoczyło, gdyby Costa pokazał to co powinien pokazać a Silva i Pedro zagrali na poziomie reprezentacji Hiszpanii w mundialowym meczu, a nie jak w sparingu. Busquets fatalny w obu.
Iniesta jeszcze moglby spokojnie grac na swoim poziomie przez caly turniej, ale byl bez formy przez wieksza czesc sezonu wiec ciezko sie spodziewac, zeby teraz sie rozszalal.
Edit: dodam jeszcze, ze od pierwszego sezonu bylo wiadomo jak trzeba grac przeciwko tiki-tace, tylko nikt nie byl w stanie tego grac wlasnie przez pressing. Jak sie pressing skonczyl to i gra przeciwko stala sie mozliwa a czasami latwa.



