Też lubię Greków. Zawsze im życzę awansu na dany turniej, zresztą podoba mi się, że po tym sukcesie w 2004 nie przepadli. Są konsekwentni, korzystają z przywilejów z losowania grup i dostają się na największe imprezy.
Też ważne, że mają następców. Z życiówką trafili wówczas Charisteas, Basinas itd., ale na nich się nie skończyło. Dzisiaj są kolejni, którzy wprowadzają Greków do mistrzostw.
Niemniej jednak ze względu na Drogbę wolałbym, aby awansowało WKS.



