Może nie to, że nie da się oglądać, ale ciężko tu mówić o ładnym stylu gry. W sumie Doktor całkowitą rację - przez większość meczu to Japończycy byli w przewadze, więc Grekom można wybaczyć to, że bronili się praktycznie całym składem. I tak nieźle im to wychodziło, choć z drugiej strony Japonia to największa porażka tego turnieju, sądziłem, że zdołają powalczyć z Kolumbią o pierwsze miejsce, a oni nawet z tej grupy chyba nie wyjdą. Zresztą nie należy im się awans do 1/8. Grają szokująco słabo, nie wykorzystują żadnej szansy na zdobycie gola - wczoraj w pewnym momencie po prostu bawili się z rywalami, choć na tablicy dalej było 0-0, jaki to miało sens?
Liczę na awans Grecji - im wystarczy faktycznie jedna kontra, po której zdobędą rzut rożny i formalnie w ten sposób mogą wygrać mecz z Wybrzeżem Kości Słoniowej.



