Szkoda mi Messiego. Pierwsza poważna drużyna wyjaśni Argentynę a rodacy Leo(i hejterzy) uznają go za winnego bo przecież Maradona...
Maradona w 86 miał za sobą perfekcyjną maszynę w w 90 mimo, że wciągnął Argentynę z uszy do finału to koniec końców było w ryj.
MŚ w Włoszeych to było wielkie dzieło Diego nikt tego nie deprecjonuje, ale chyba lepiej gdyby zespół mu wtedy pomógł



