Nie napisałem, że zabraniam się cieszyć. Spokojnie. Napisałem tylko, żeby ochłonąć i póki co nie koronować go jako boga tego turnieju. Wystarczy poczekać na poważnych rywali. Po każdej bramce nawet z dobitki czytam o przebłysku geniuszu. Typowe dla gawiedzi właśnie. Robben gra przekosmiczny turniej w trudnej grupie, ośmieszył mistrzów świata, ale jestem spokojny. Fajnie, że strzela, że go wszyscy wychwalają, ale poczekam co pokaże dalej. Jak odpadną w 1/8 to się skończy rumakowanie.Mefju pisze:Tak, jako kibic Barcelony nie moge sie cieszyc z bramek jej zawodnikaprzepraszam, ze sie cieszylem



