W meczu Niemcy-USA było trochę tak jak w niejednym filmie - gdy coś już się zaczyna dziać, to nagle pojawiają się napisy końcowe.
Amerykanie zaczęli stwarzać zagrożenie pod bramką Neuera, gdy już sędzia praktycznie przykładał gwizdek do ust, aby zagwizdać po raz ostatni. A szkoda, bo pomimo niekorzystnych warunków pogodowych, ten mecz mógłby być lepszy. Jednak Amerykanie trochę zbyt biernie, a jak już dobiegali pod pole karne Neuera, to kończyło się niecelnym podaniem/stratą.
Portugalia do domku, ale podobno Bento i tak zostaje. Muszą w końcu znaleźć porządnego napastnika, bo na samych skrzydłowych to daleko nie zajadą.



