Szkoda, że któraś z tych ekip musiała odpaść ale byłem za Holandią i cieszę się, że grają dalej. Robben po raz kolejny zagrał na poziomie MVP turnieju, w każdym meczu jest znakomity i robi różnicę.
Oranje pokazują po raz kolejny, że mają zespół z mentalnością mistrzów. Odrabiali straty z Hiszpanią, z Australią, wytrzymali presję meczu z Chile, dziś potrafili wbić dwa gole znakomicie zorganizowanemu Meksykowi. Droga do tytułu daleka ale kto wie, teraz ktoś z zestawu Kostaryka/Grecja i ogromne szanse na medal. Van Gaal pokazuje, że zna się na swoim fachu, dziś w pierwszej połowie Holendrzy tylko człapali, za to w drugiej połowie wyglądali znacznie lepiej fizycznie od rywali. Zmiana ustawienia i zawodników po raz kolejne trafne, Huntelaar podszedł do karnego i wytrzymał presję, kto wie czy Robin albo Robben by sobie w tej sytuacji poradzili.
Meksyku szkoda, mają chłopaki pecha choć akurat dzisiaj dali się zjeść Holandii od tego 0:1. Można płakać nad decyzjami sędziowskimi ale dzisiaj Proenca zlitował się nad nimi w pierwszej połowie, przy karnym na 2:1 Robben dołożył od siebie ale zachowania defensorów były karygodne, prosili się o tę jedenastkę.
Taka niestety kolej rzeczy, że musimy żegnać fajne ekipy. Wczoraj poleciało Chile, dziś Meksyk. Zarazem piękne i okrutne w futbolu jest to jak jednym i drugim niewiele zabrakło żeby zagrać dalej.



