Mam podobne odczucie. Dla złotego pokolenia Sneijdera, Van Persiego i Robbena to być może ostatnia szansa by wreszcie wygrać coś z reprezentacją. Ich następcy poza Strootmanem kompletnie mnie nie przekonują. Holendrzy przez kolejnych 10 lat raczej nie będą tak mocni jak obecnie, więc teraz albo nigdy. Liczę na Robbena, choć niesamowicie irytuje mnie jego przewidywalność na boisku. Sneijder też wreszcie odpalił, być może za parę dni powiemy - rychło w czas. Kibicuję Holandii. Drużynie, która w drodze do półfinału zrobiła na mnie zdecydowanie lepsze wrażenie.czarny samael pisze:jeśli mamy to porównać do nowych generacji Belgów, czy nawet Anglików, to Holandia nie będzie odnosić takich sukcesów jak teraz i w 2010 roku.



