Messi też by Krula pokonał na luzieLuminos pisze:No i jednak Argentyna. Ten mecz zdecydowanie najbrzydszy na całym mundialu. Obie drużyny przestraszyły się wizji tego, że mogą skończyć jak Brazylia w meczu z Niemcami i poszli na murarkę. Do tego doszła słabsza forma ofensywy obu drużyn. Nic nikomu nie wychodziło. Poziom trzymali Vlaar i Mascherano. Wszyscy zmiennicy dzielnie walczyli o miano najgorszego na boisku. Karne z taką grą nieuniknione.
I tutaj od razu dla mnie klops przy wyborze. Vlaar pierwszy? Nie przypominam sobie, żeby w Aston Villi strzelał karne. Taka radosna decyzja "grałeś dobrze, to pierwszy strzelisz sobie karnego". Zemściło się ewidentnie. Do tego wątły i słabo broniący karne Cillessen.
I teraz własne gdybanie: Krul obroniłby 3 karne Argentyńczyków. Garay uderzył nie do obrony.



