Mamy w finale powtórkę z półfinału. Drużyna jednej gwiazdy z Ameryki Płd., która będzie chciała zamurować środek pola i przechodząca kolejne rundy dobrą defensywą. Zobaczymy czy pokażą się lepiej niż Brazylia.
Zadecyduje dyspozycja dnia i pierwszy gol o ile padnie. Wydaje mi się, że Argentyna będzie chciała sprowadzić ten mecz do tej formy co dzisiaj. Tyle, że w karnych z Neurem już tak łatwo by nie było. Jak Niemcy obejmą pierwsi prowadzenie to widzicie jakieś argumenty Argentyny żeby wyrównać? Bo ja nie.



