Podoba mi się to w grze Niemców, że Loew cały czas zmienia jednak ten skład, a nie trzyma się kurczowo 11 zawodników pierwszej jedenastki. Widać, że Joachim czyta grę przeciwnika i stara się grać trochę inaczej w każdym meczy, ale w swoim wypracowanym stylu, bo jakże różnił się mecz z Francją pomiędzy meczem z Brazylią.
To zdecydowanie najrówniej grająca drużyna na świecie w ostatnich 12 latach na MŚ, więc niech wygrają ten puchar, na który tak ciężko pracują od dekady.
A Argentyna będzie chciała się odegrać za lanie jakie dostała 4 lata temu, ale mam nadzieję, że pierwszy raz w końcu zostanie zdobyty kontynent Ameryki Południowej przez europejską reprezentację.



