Re: MŚ 2014 1/2: Holandia - Argentyna

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Re: MŚ 2014 1/2: Holandia - Argentyna

Post autor: Morrow » 10 lip 2014, 19:25

League pisze:
Morrow pisze:
Mecz o 3 miejsce to w ogóle zagadka. Pobita Brazylia bez Neymara ale z Silvą kontra Holandia, która atakuje tylko jak musi.
Że niby wczoraj Holandia nie atakowała bo nie musiała? Akurat atakowała wczoraj tylko byli za słabi.
otóż darujmy sobie te wymówki, prawda była jedna że Robben już nie miał przeciw sobie kostarykańców, australijczyków i bezmyślnie faulujących w polu karnym meksykańców tylko lepszy poziom obrony i sam nie dał rady. Nie miał z kim grać bo Van Persie był najgorszym graczem na boisku, Wes i Winajldum także przeciętnie.
To wina braku formy a nie niby chęci grania 120 minut obrony i czekania na karne.
Źle to zinterpretowałeś i zabrzmiało jakby Holandia odpadła bo jej się nie chciało grać. Chodziło mi o coś zupełnie innego. Holendrzy na każdy mecz wychodzili nastawieni mocno defensywnie, jakby bez woli strzelenia gola, bardzo asekuracyjnie, skupieni przede wszystkim żeby nie stracić. I sukces to przyniosło tylko z Chile. W innych meczach grali tak jak wczoraj 120 minut z Argentyną. Chyba, że tracili gola, wtedy podkręcali tempo i zaczęło się coś dziać. Tak było i z Hiszpanią, i z Australią, i z Meksykiem, a także w końcówce meczu z Kostaryką kiedy próbowali unikać karnych. Ten zespół zaczynał grać odważniej, agresywniej i efektowniej dopiero jak przegrywał. Wczoraj nie był ani przez moment "zmuszony" do desperackiego ataku, a w dodatku trafił na prawdziwy mur więc nie wiadomo czy nawet gdyby musieli to byliby w stanie cokolwiek zdziałać. Może skończyliby jak bezproduktywni Belgowie.


Holandia była w Brazylii w stanie pograć coś w ofensywie i w moim odczuciu z przodu byli w kontekście całego turnieju jednak lepiej zorganizowani niż Argentyna, totalnie zależni od Robbena ale jednak zdolni do fajnych i wypracowanych akcji a także schematów. Argentyna poza błyskiem Messiego i Di Marii nie wygląda na zespół, który ma cokolwiek wypracowanego z przodu, przynajmniej ja nic takiego nie dostrzegłem. Za to w defensywie są zorganizowani perfekcyjnie, to wygląda jak mur nie do przebicia i ciekawy jestem jak wypadną na tle Niemców, którzy mają najszerszy wachlarz schematów w ofensywie na tym turnieju. No i po raz pierwszy ktoś tę Argentynę przyciśnie.

Ani Holandia, ani Argentyna nie podjęły wczoraj ryzyka. Postawili na zasieki i wyeliminowanie gwiazd przeciwnika. Messiego wczoraj w meczu nie było, gość nie istniał, jakby Holandia wczoraj wdusiła w końcówce to by go zlinczowano, że znowu przespacerował cały mecz. W końcówce błysnął dwoma świetnymi podaniami i to było wszystko z jego strony. Robben dokładnie tak samo, jedna świetna okazja i nic poza tym. Nie było go na boisku długimi momentami. To zasługa świetnie dysponowanych defensyw obu drużyn. Sabella i Van Gaal postawili na neutralizację i im się to udało. Tyle, że to tylko połowa sukcesu. Nikt wczoraj nie zaryzykował, nie spróbował podjąć odrobiny ryzyka żeby spróbować przeważyć szalę na swoją korzyść, cały czas wygrywał strach przed stratą gola. Można mieć większy żal do Holendrów bo oni zdążyli pokazać coś fajnego z przodu na tym turnieju ale tak bali się, że jak się odkryją to stracą, że nawet nie spróbowali. Argentyna na tym turnieju nie pokazała nawet przez chwilę dobrej piłki z przodu więc do nich trudno mieć jakikolwiek żal, zagrali po raz kolejny znakomicie na tyłach i tego będą się też trzymać w finale. Liczyli, że mur z tyłu wystarczy i wystarczył choć i tak jeśli ktoś wykazywał większą wolę strzelenia bramki to byli to Albicelestes. Zrobili to co mogli żeby wygrać ten mecz i im się udało. Przeszła Argentyna bo obaj trenerzy zdali się na los, bramkarzy i strzelców. Równie dobrze mogli przejść Holendrzy i nikt nie miałby pretensji. Nikt nie napisze, że przeszedł zespół gorszy, po takim pojedynku trudno wskazać lepszego i gorszego. Ani jedni ani drudzy nie pokazali wczoraj nic co kazałoby ich żałować po odpadnięciu.

Wróć do „Mundial 2014 Brazylia”