Niby nie ale trudno się spodziewać, że tacy Robben, Sneijder, De Jong, Van Persie czy Kuyt, którzy są filarami tego zespołu marzą o brązie kiedy już tak niewiele im brakowało do złota 4 lata temu a teraz jakby nie patrzeć w czasie turnieju urośli do jednych z kandydatów do tytułu. Podobnie by się pewnie miała sprawa z Niemcami, Włochami czy Hiszpanami. Dla graczy, którzy już zdążyli coś znaczącego osiągnąć to jednak liczy się końcowy triumf, zwłaszcza jak zdążyli już poznać smak zwycięstw na arenie klubowej. Jasne dla takie Cillessena, Janmaata, Blinda, Depaya czy Wijnalduma to może być coś pięknego ale myślę, że w tym kraju nikt nie będzie szalał z radości nawet jak wygrają z Brazylią. Z tego co wiem i z tym co się spotkałem dotychczas Holendrzy mają obsesję wygrywania i bycia najlepszymi, dla nich zazwyczaj sam finał to za mało.fieldy pisze:Nie wiem czemu 3 miejsce miałoby być dla Holandii porażką. To nie jest znów nacja, która może się poszczycić takimi sukcesami na MŚ jak Niemcy, czy Brazylia. Kilka razy zajęli 2 miejsce i tyle. Zwłaszcza, ze w tym roku mają młodą kadrę, wielu graczy, którzy dopiero zaczynają poważne kariery, chyba nikt tam złota przed turniejem nie zakładał?
Co do meczu to z jednej strony Brazylia może być kompletnie rozbita psychicznie, z drugiej wróci Silva, który posprząta na tyłach a cały zespół wyjdzie pewnie megazmotywowany żeby zmazać plamę i zakończyć ten Mundial z twarzą. Gdyby znowu dostali kilka goli to chyba popełnili by zbiorowe samobójstwo. Holandia oczywiście tego meczu nie odpuści ale z nich też chyba powoli wychodzi już zmęczenie i mimo wszystko spodziewam się, że z tyłu głowy będzie im siedziało, że mogli jednak zagrać o złoto.



