Odnoszę wrażenie, że 4 lata temu dzisiejsi Holendrzy, Argentyńczycy i być może Brazylijczycy nie mieliby najmniejszych szans na czołową 4. Niemcy grają piłkę na podobnym poziomie co zazwyczaj i nagle wydają się być lata świetlne przed pozostałymi drużynami. Tego że Messi błyśnie geniuszem w finale można się spodziewać, ale już nie wyobrażam sobie Romero z Demichelisem zatrzymujących niemiecką ofensywę.
BTW, wytypowałem w długoterminowych typach właściwy finał



