Może być ciekawy finał choć bardziej mi się zanosi na nudny mecz bez żadnej historii.
Zabawna historia, kto jeszcze 15 lat temu powiedziałby, że jak w finale MŚ zagrają Niemcy z Argentyńczykami to Ci pierwsi będą atakować i grać efektowną piłkę a Ci drudzy będą się najlepiej murować na całym turnieju.
Teraz po blamażu Brazylii chyba można już napisać, że Argentyna dysponuje najlepszą defensywą na turnieju. Należy jeszcze wyróżnić Kostarykę i chyba jednak Holandię. Garay odkąd wskoczył do składu udowadnia dlaczego tyle klubów się przewijało w kontekście jego osoby, reszta dotrzymuje mu kroku, na papierze to nie wyglądało nawet przyzwoicie ale na boisku są skała. Kluczowa rola w tym Mascherano. Gość gra turniej życia i jest profesorem. Jeśli ktoś powinien zasłużyć na wyróżnienie z Argentyny to właśnie Masche. Messi strzelił te zwycięskie gole w grupie i potrafi błysnąć ale to w głównej mierze zasługa Mascherano, że tylko ten jeden błysk może wystarczyć bo z tyłu jest na 0.
Niemcy mimo wszystko faworytem. Loew nie zbagatelizuje pewnie sprawy i ograniczy Messiego tak jak robili to poprzedni rywale Argentyny. Tyle, że Niemcy mają jednak ogromne atuty z przodu nie tylko z powodu nazwisk ale przede wszystkim zgrania. Można chyba powiedzieć, że nasi zachodni sąsiedzi spijają trochę sukces zeszłorocznego Bayernu bo ta kadra Niemiec jednak przypomina mi bardziej Bawarczyków Juppa aniżeli tych Guardioli. Są zdecydowanie bardziej bezpośredni niż zespół Pepa w mojej opinii. Do tego w bramce kosmiczny Neuer, poprawna obrona i najlepsza pomoc na turnieju. Nie pohulają tak jak z Brazylią bo nie wierzę, że Argentyna będzie miała aż taką dziurę ale mimo wszystko wszystkie argumenty po stronie Loewa.
Może być IMO mecz do jednej bramki. Jak Niemcy wsadzą mecz się może skończyć. Argentyna znakomicie broni ale z przodu jest jednak uboga, Messi potrafi błysnąć ale nic poza tym, zauważcie, że w swoich meczach Argentyńczycy stwarzali bardzo mało dogodnych okazji. Tam nie ma problemu ze skutecznością tylko z kreacją. Z drugiej strony teraz zostaną postawieni przed zespołem, który pewnie przejmie inicjatywę więc może i okazji do szybkich ataków będzie więcej. Bardziej się przychylam jednak do tego, że to Niemcy będą kontrolować ten mecz i w pewnym momencie wynik. Ciekawy byłby wariant szybkiego gola Argentyny, chciałbym zobaczyć na co wtedy stać by było Niemców.



