Tottenham - Liverpool 5:3
W obu meczach grało się niezwykle ciężko,bo choć niemożliwie będzie wygrać turniej to sam stawiam sobie jakieś poprzeczki do pokonania...Presja była,zwłaszcza,że przeciwnik ograł dziś lidera więc łatwo się nie grało mimo że wyniki wskazują inaczej - zwłaszcza w drugim meczu gdzie trzeba było gonić wynik i nic nie wchodziło,a jak wchodziło to przy 3-1 i 4-2 wkradły się błędy które spowodowały utratę bramki



