No a jednak Niemcy. Szkoda że tak Getze jak Iniesta cztery lata temu - chciałem karne.
Z całym szacunkiem dla Argentyny, ale i tak zaszli o dziwo daleko. Nawet w tym finale. Nie można wygrywać mistrzostwa z Maxi Rodriguezem, Palacio i takim Aguero. W ogóle wejście Aguero za Lavezziego to chyba najgorsza zmiana turnieju. Szkoda, że nie było di Marii, szkoda że Messi więcej nie biegał, szkoda że marniaki pokroju Higuaina i padawana marnowali setki. Niemcy ładnie grali, dzisiaj trochę rozczarowanie, ale spięli się w najważniejszym momencie. Piękny turniej.



